Loterie i Konkursy - ciekawostki

Najwięksi szczęściarze i pechowcy loterii – część 3

Dwie ostatnie historie dotyczyły niebywałych szczęśliwców, którzy dzięki loteriom stali się bardzo zamożnymi ludźmi. Dzisiaj jednak porozmawiamy o pechowcu ze Stanów Zjednoczonych, który przez swoje gapiostwo stracił szansę na wzbogacenie się o 5,8 mln dolarów. Mimo, że zorientował się w ostatniej chwili, było już za późno, aby naprawić swój błąd. Choć nie do końca! Ale o tym opowiemy za chwilę. Zacznijmy jednak od początku.

Clarence Jackson zakupił jeden los na loterii stanowej Connecticut Lottery. Miało to miejsce dokładnie 13 października 1995 roku. Traf chciał, że to liczby na kuponie pana Jacksona okazały się szczęśliwe. Tyle tylko, że nasz bohater należał do osób zabieganych, a dodatkowo, nie do końca przekonanych do swojego szczęścia w loteriach. A zatem, zapomniał sprawdzić wyniki. Nie zdawał sobie sprawy, że zakupiony przez niego los zarobił właśnie prawie 6 milionów dolarów!

Takie sytuacje zdarzały się już w historii loterii. Nawet w Polsce bywały historie, w których zwycięzcy nigdy nie zgłosili się po odbiór wielkiej wygranej. A jednak, Clarence Jackson zorientował się w sytuacji dokładnie rok później! Zgodnie z regulaminem, zwycięzca ma 365 dni na odebranie przynależnej mu nagrody. „W ostatniej chwili!” mógł pomyśleć wesoły bohater historii. Niestety, tego dnia w Stanach Zjednoczonych obchodzony jest dzień Kolumba, a zatem lokalna kolektura była zamknięta. Jackson zapomniał jednak, że los zakupił w sklepie, w którym również mógł zgłosić się po odbiór nagrody. Sklep oczywiście nie wypłaciłby mu tak dużej wygranej jednego dnia, ale sam fakt zgłoszenia się zwycięzcy zostałby odnotowany, a zatem Pan Jackson mógłby ją odebrać w nadchodzących dniach.

Nasz bohater wrócił do domu w niezbyt dobrym nastroju. No cóż, na świecie nie ma chyba zbyt wielu osób, które cieszyłyby się z utraty takiej szansy. Kilka dni później Clarence Jackson wynajął adwokata i udał się do oddziału firmy organizującego loterię. Tam jednak nic nie wskórał. Pomimo wsparcia lokalnych polityków, którzy namawiali firmę do wypłacenia nagrody po terminie, Connecticut Lottery Corporation obstawało przy swoich racjach i zgodnie z regulaminem do dnia dzisiejszego nie wypłaciło panu Jacksonowi 5,8 milionów dolarów.

Zabawne w tej historii jest to, że los został zakupiony dokładnie 13 października w piątek. Najgorszy możliwy „piątek trzynastego”. Teraz możemy się zastanawiać, czy wygranie prawie 6 milionów w ten dzień było szczęściem pana Jacksona czy też najgorszym możliwym dniem, w którym straciło się życiową szansę. Zważając jednak, że to pan Jackson zapomniał o nagrodzie, „piątek trzynastego” okazał się dla niego bardzo szczęśliwy.

To również może Ci się spodobać

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>